Wstęp
Spis treści
Przede wszystkim należy wskazać, że smart contracts, podobnie jak klasyczne kontrakty, umożliwiają uregulowanie kwestii jurysdykcji w samej treści umowy. Oznacza to, że strony mogą wybrać prawo państwa, które znajdzie zastosowanie do łączącego je stosunku prawnego1. Przekładając to na praktykę wynikającą ze stosowania smart contracts, możliwe byłoby wybranie takiego systemu prawa, który zawierałby optymalne uregulowania dotyczące zawierania umów za pomocą technologii blockchain bądź też stanowił o istnieniu innych korzyści dla stron takiej umowy. Już teraz strony umów dotyczących technologii blockchain bądź też kryptowalut wybierają korzystne dla nich środowiska regulacyjne, np. prawo szwajcarskie2. Dotyczy to w szczególności ICO (Initial Coin Offering), czyli sposobów pozyskania inwestorów przez podmioty z branży nowych technologii za pomocą algorytmów opartych na blockchain.
Odnosząc powyższą tematykę do polskich uregulowań dotyczących kwestii prawa właściwego, należy wskazać, że przepis art. 28 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. ‒ Prawo prywatne międzynarodowe3, dotyczący jurysdykcji w odniesieniu do zobowiązań wynikających z umów, a taki właśnie charakter mają zobowiązania wynikające z zawierania smart contracts, odwołuje się do treści rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I)4.
Rozporządzenie to potwierdza prawo do swobody wyboru prawa przez strony umowy w treści przepisu art. 3 ust. 1. W przypadku gdyby strony takiego wyboru nie dokonały, zastosowanie znajdą reguły wskazane w przepisie art. 4 ust. 1 rozporządzenia, które wskazują na to, jakie prawo jest właściwe, w zależności od tego, czego dotyczy umowa. I tak, przykładowo, umowa sprzedaży towarów podlega prawu państwa, w którym sprzedawca ma miejsce zwykłego pobytu, a umowa o świadczenie usług podlega prawu państwa, w którym usługodawca ma miejsce zwykłego pobytu.
Niektórzy zwolennicy zastosowania technologii blockchain i smart contracts wskazują, że wybór jakiegokolwiek systemu prawa nie jest konieczny, gdyż sam inteligentny kontrakt umożliwia kompleksowe i swobodne regulowanie stosunku prawnego między stronami, a jakiekolwiek inne reguły nie są potrzebne. Tym samym zasadne byłoby wyłączenie jurysdykcji jakiegokolwiek porządku prawnego. Jest to jednak niedopuszczalne z punktu widzenia prawa prywatnego międzynarodowego5. Przesądza to o tym, że oderwanie smart contracts od obowiązujących w poszczególnych państwach porządków prawnych jest niemożliwe.
W praktyce jednak, z uwagi na możliwość zawierania za pomocą smart contracts umów o charakterze ponadpaństwowym, pomiędzy setkami, a nawet tysiącami osób niejednokrotnie ustalenie wiążącego prawa właściwego może być znacznie utrudnione. Stąd też należy sugerować umieszczanie w treści takich kontraktów klauzul dotyczących wyboru prawa. Analogiczne problemy mogą pojawić się w przypadku konieczności wskazania na podmiot właściwy do rozstrzygnięcia ewentualnego sporu pomiędzy uczestnikami obrotu korzystającymi ze smart contracts. W takim przypadku zasadne byłoby umieszczenie w treści kodu wskazówek, w jaki sposób rozwiązać ten problem, np. poprzez wskazanie arbitra, który będzie rozstrzygał spory, dzięki czemu dalsze poszukiwanie instytucji właściwej do rozstrzygnięcia sporu nie będzie konieczne.
Relacje z konsumentami
Przepisy prawa, zarówno na gruncie uregulowań krajowych, jak i unijnych, przewidują szczególną ochronę konsumentów w sporach z przedsiębiorcami, wynikających z umów zawieranych między takimi podmiotami. Szczególny charakter tych regulacji będzie miał zastosowanie w przypadku zawierania umów przez konsumentów z przedsiębiorcami za pomocą inteligentnych kontraktów.
Przykładowo, przepis art. 3851 § 1 k.c. wskazuje, że „postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (…)”. Za nieuzgodnione indywidualnie uznaje się te postanowienia, na które konsument nie miał rzeczywistego wpływu, przykładowo wynikające z jakiegoś wzorca umowy (ogólnych warunków umów). Z całą pewnością wykorzystywany przez przedsiębiorcę algorytm, oparty na technologii rozproszonego rejestru, używany do zawierania wielu umów z konsumentami, może zostać uznany za wzorzec umowy. Tym samym niektóre jego postanowienia, wyczerpujące przesłanki wskazane w zacytowanym powyżej przepisie, mogą zostać uznane za klauzule niedozwolone (np. na podstawie decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów).
W takim przypadku pojawia się problem kontynuowania umowy zawartej za pomocą smart contracts. Brak jest bowiem możliwości wyeliminowania klauzuli z treści algorytmu opartego na technologii zdecentralizowanego rejestru. Tym samym algorytm może dalej dążyć do wykonania umowy, m.in. urzeczywistniając postanowienia wyrażone za pomocą klauzul niedozwolonych (np. pobieranie rażąco wygórowanej opłaty od konsumenta).
Wydaje się, że możliwe jest takie tworzenie algorytmów w ramach inteligentnych kontraktów, które będą umożliwiały dokonywanie zmian umowy w czasie jej trwania. Umożliwiłoby to zastąpienie klauzuli niedozwolonej innymi postanowieniami, zgodnymi z prawem, oczywiście za zgodą obu stron umowy. Należy jednak rozważyć sytuację, gdy przedsiębiorca będący stroną kontraktu nie stosuje się do decyzji Prezesa UOKiK i nie zgadza się na modyfikację klauzuli umownej, która została uznana za niedozwoloną.
W takim przypadku zasadne byłoby wykorzystanie możliwości przyznania pewnych kompetencji niezależnemu podmiotowi, wskazanemu przez strony kontraktu w momencie zawierania umowy. Mógłby on służyć jako osoba, która prowadzi do zmiany algorytmu po wydaniu przez Prezesa UOKiK stosownej decyzji i nie potrzebuje do tego zgody stron. Osoba taka jest nazywana przez osoby wykorzystujące technologię blockchain wyrocznią (Oracle), pełniącą funkcję niezależnego podmiotu, który dostarcza określone zweryfikowane informacje do systemu w ten sposób, aby algorytm mógł prowadzić do automatycznego wykonania umowy. Niezależność wyroczni zbliża je nieco do znanej nam konstrukcji arbitra, czyli podmiotu rozstrzygającego spory, wybranego przez strony, acz kompetencje wyroczni nie ograniczają się jedynie do rozstrzygania sporów, ale obejmują także dostarczanie programowi określonych informacji, a w powyższym przypadku – nawet doprowadzenie do zgodności umowy z prawem. Technologia rozproszonego rejestru może również umożliwiać podejmowanie pewnych decyzji, np. o dalszym losie kontraktu, za pomocą głosowania, w którym biorą udział inne podmioty korzystające z inteligentnych kontraktów.
Analogiczne do powyższych rozważań są kwestie zastosowania do smart contracts przepisów ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta6, implementującej do polskiego porządku prawnego unijną dyrektywę 2011/83/UE z 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów. Zwłaszcza przepis art. 27 wspomnianej ustawy, przewidujący możliwość odstąpienia od umowy zawartej na odległość, w tym przez Internet, w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia bez podawania przyczyny, stoi w oczywistej sprzeczności z jedną z cech smart contracts polegającej na niemożności wzruszenia tych umów, które zostały zawarte. Tym samym konsument, zawierając umowę z przedsiębiorcą za pomocą inteligentnych kontraktów, doświadczyłby ograniczenia pewnych swoich praw.
Rozwiązaniem może być takie zaprojektowanie smart contracts, aby konsument miał możliwość skorzystania z prawa do odstąpienia od umowy. Musiałoby to zostać zapisane bezpośrednio w kodzie danej umowy. Wykonanie takiego prawa powodowałoby, że jakiekolwiek inne postanowienia nie byłyby realizowane7.
Przepisy dotyczące ochrony danych osobowych
Podobne wątpliwości może wzbudzać realizacja niektórych praw przewidzianych w rozporządzeniu (UE) nr 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r., w tym w szczególności przewidzianego w jego treści prawa do bycia zapomnianym. Uprawnienie to polega na możliwości żądania przez osobę fizyczną, aby przedsiębiorca, który przetwarzał jej dane osobowe, usunął je, chyba że istnieje jakaś podstawa prawna do dalszego przetwarzania. Wykonanie takiego żądania może być utrudnione z uwagi na nienaruszalność łańcucha bloków, w którym zawarte są wszystkie informacje dotyczące umowy, w tym również dane osobowe.
Zażądanie przez osobę fizyczną (np. stronę umowy, która już została wykonana) usunięcia dotyczących jej danych z łańcucha bloków może okazać się niemożliwe. Pewnym rozwiązaniem tego problemu może być taka operacja na danych, która doprowadzi do niemożności przyporządkowania ich do konkretnej osoby, np. zanonimizowanie ich albo zaszyfrowanie. Takie rozwiązanie wymaga jednak implementacji tego rozwiązania w kodzie blockchain, na którym opiera się inteligentny kontrakt. Należy więc postulować wprowadzenie takiej możliwości przez osoby zajmujące się rozwojem rozwiązań, na których opierają się smart contracts.
Weryfikacja stron umowy
Jednym z założeń smart contracts ma być możliwość zawierania umów wyłącznie za pośrednictwem Internetu. Może to prowadzić do utrudnionej weryfikacji stron takiej umowy. Nie wydaje się to być problemem przy prostych kontraktach, takich jak np. dostarczenie zamówionego towaru po zapłacie ceny, ale może doprowadzić do dużych utrudnień przy realizacji bardziej skomplikowanych umów, często zawieranych na dłuższy okres bądź też obejmujących wiele wzajemnych zobowiązań stron. W takim przypadku konieczna jest uprzednia weryfikacja stron umowy, nie zaś samo wprowadzenie odpowiednich danych przez poszczególne strony podczas przygotowywania algorytmu. Trzeba tu wziąć pod uwagę fakt, że wiele z zawieranych umów może mieć charakter międzynarodowy. Być może rozwiązaniem tego problemu byłoby wykorzystanie usługi o charakterze zbliżonym do kwalifikowanego podpisu elektronicznego, funkcjonującego w obrębie współczesnych stosunków gospodarczych. Z całą pewnością w tym zakresie zasadne jest prowadzenie dalszych prac rozwojowych dotyczących technologii blockchain i bezpiecznego oraz skutecznego uwierzytelniania stron umowy.
Wykorzystanie kodu niezgodnie z przeznaczeniem
Smart contracts, jako umowy zapisane za pomocą kodu komputerowego, dzielą pewne wady innych programów komputerowych. Jedną z nich jest możliwość wykorzystania algorytmów niezgodnie z ich przeznaczeniem, zwłaszcza poprzez wykorzystanie istniejących w treści kodu luk, nieścisłości oraz ewentualnych błędów.
Przykładem takiego zachowania może być wyprowadzenie w czerwcu 2016 r. kryptowalut o wartości około 50 mln dolarów ze zdecentralizowanej organizacji, zwanej The DAO. Celem jej utworzenia było zebranie za pomocą crowdfundingu odpowiedniej sumy pieniędzy, która następnie miała być inwestowana w przedsiębiorstwa działające w branży nowych technologii. Wybór inwestycji następowałby na podstawie głosowania prowadzonego wśród osób, które uprzednio wpłaciły środki. Osoby te miały następnie osiągać zyski z inwestycji we wskazane przedsiębiorstwa. Potwierdzeniem wpłaty środków były specjalne tokeny, które gwarantowały prawo głosu i późniejsze prawo do zysków.
Okazało się, że kod The DAO zawierał błędy i luki, przez co jeden z członków organizacji zdołał wyprowadzić ether, czyli rodzaj kryptowaluty, z której korzystali członkowie społeczności The DAO, o równowartości ok. 50 mln dolarów, czyli ok. 1/3 całości środków. Doprowadziło to do upadku całego projektu oraz licznych konfliktów w ramach społeczności osób biorących w nim udział8. Kluczowa jest jednak argumentacja użytkownika, który wyprowadził środki z giełdy i w ten sposób wzbogacił się kosztem innych osób. Wskazywał on bowiem, że skoro kontraktem pomiędzy użytkownikami był algorytm komputerowy i skoro pozwalał on na wyprowadzenie środków, trzeba uznać to za zgodne z umową i legalne, więc nie można od niego żądać ich zwrotu.
Argumentacja dowodząca, że skoro kod jest umową, to również ewentualne błędy i nieścisłości w nim mogą być wykorzystywane przez strony takiej umowy, może się pojawić w przyszłości, gdy smart contracts zostaną spopularyzowane. Należy założyć, że zawsze możliwe będzie znalezienie błędów w algorytmach, tak jak obecnie dzieje się z programami komputerowymi, które często zawierają luki bezpieczeństwa.
Z punktu widzenia przepisów obowiązującego obecnie prawa możliwe jest jednak zakwestionowanie tak ścisłego, deterministycznego rozumienia umowy, prowadzącego do wniosku, że błąd jest po prostu kolejnym postanowieniem kontraktu, które można wykorzystać. Odnosząc to do polskiego porządku prawnego, można odwoływać się do różnego rodzaju klauzul ogólnych, takich jak przepis art. 5 k.c., który stanowi, iż „nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego”. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Pomocny może być także przepis art. 65 § 2 k.c. odnoszący się do konieczności badania zgodnego zamiaru stron i celu zawarcia umowy zamiast opierania się jedynie na jej dosłownym brzmieniu.
Tym samym byłoby możliwe uznanie, że część algorytmu komputerowego, mimo iż wynikająca wprost z treści smart contract, nie może zostać uznana za dopuszczalną, a tym samym stoi w sprzeczności z celem zawarcia umowy. Jednakże zmiana takiej umowy, zawartej za pomocą inteligentnego kontraktu, mogłaby być znacznie utrudniona z uwagi na konieczność uzyskania zgody przeważającej części społeczności korzystającej z technologii blockchain. Należy więc wskazać, że wobec ograniczonej możliwości dokonywania zmian w treści smart contracts ewentualne dalsze działania, np. zwrot uzyskanych kwot, mogłyby być dokonywane poza działaniami stron w zakresie łańcucha bloków i znalazłyby odzwierciedlenie w innych czynnościach prawnych, podejmowanych w świecie realnym.
Zabezpieczanie i dochodzenie roszczeń
Smart contracts w założeniu mają być umowami, których wykonanie jest automatyczne, wymuszane przez algorytm komputerowy, a co za tym idzie, również ewentualne egzekwowanie roszczeń mogłoby być znacznie ułatwione. Cały proces może bowiem obejmować jedynie automatyczny transfer kryptowalut z jednego rachunku na drugi. Stanowi to, co do zasady, duże ułatwienie w odniesieniu do realiów znanych z wykonywania klasycznych umów, wiążących się np. z koniecznością skierowania sprawy do komornika, a następnie oczekiwania na skuteczną egzekucję. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że smart contracts również nie są narzędziem idealnym i możemy wyróżnić dwa podstawowe problemy związane z egzekwowaniem należności wynikających z postanowień inteligentnych kontraktów:
- brak środków, czyli wystarczającej ilości kryptowalut na rachunku dłużnika;
- konieczność wszczęcia egzekucji w sytuacjach, które nie mogą zostać ocenione należycie przez algorytm komputerowy, np. gdy jest konieczne ustalenie jakości danego wyrobu albo stwierdzenie, czy jeden z podmiotów nie dochował należytej staranności, co doprowadziło do powstania szkody w majątku drugiego z kontrahentów.
Pierwszy z tych problemów może zostać rozwiązany poprzez implementację w kodzie odpowiedniego algorytmu wymuszającego utrzymywanie przez stronę zobowiązaną do spełnienia świadczenia odpowiedniego depozytu w kryptowalutach. Depozyt taki musi zostać utworzony najpóźniej w momencie zawarcia umowy i utrzymywany aż do wykonania wszystkich zobowiązań wynikających z niej. Wcześniejsze wycofanie depozytu nie byłoby możliwe. Pozwala to na ewentualną automatyczną i sprawną egzekucję roszczeń.
Natomiast drugą kwestię można rozwiązać poprzez wykorzystanie instytucji zaufanej strony trzeciej, czyli niezależnego od stron umowy podmiotu, który dokona koniecznej oceny tych elementów wykonania umowy, których nie jest w stanie ocenić maszyna, np. stwierdzi, że zobowiązanie zostało wykonane z należytą jakością. Ten zaufany podmiot będzie mógł następnie aktywować algorytm prowadzący do wykonania zobowiązania pieniężnego przez dłużnika.
Uwagi końcowe
Smart contracts wydają się być bardzo atrakcyjnym sposobem ułatwienia nawiązywania i regulowania współpracy gospodarczej pomiędzy stronami, z którego mogą korzystać zarówno małe i średnie przedsiębiorstwa, jak i duże korporacje. Inteligentne kontrakty wpasowują się w obecnie obowiązujące uregulowania prawne i za ich pomocą możliwe jest zawieranie ważnych umów. Twórcy smart contracts powinni dążyć do zwiększenia możliwości, jakie daje wykorzystanie algorytmów komputerowych, w ten sposób, aby możliwe było spełnianie licznych wymogów wynikających z przepisów prawa, np. w zakresie ochrony konsumentów, oraz aby jak najlepiej zabezpieczyć interesy stron umowy.
Michał Nosowski
radca prawny, specjalizujący się w problematyce prawa nowych technologii oraz ochronie danych osobowych
Artykuł pochodzi z Biuletynu Euro Info 5 (176) 2017.
Przeczytaj pierwszą część artykułu: Inteligentne kontrakty jako nowy sposób zawierania umów, cz. I. Aspekty prawne stosowania inteligentnych kontraktów
[1] J. Poczobut [w:] Prawo prywatne międzynarodowe. Komentarz, red. J. Poczobut, Warszawa 2017.
[2] https://www.coindesk.com/blockchain-innovation-switzerland-crypto-valley-new-york/.
[3] Ustawa z dnia 4 lutego 2011 r. ‒ Prawo prywatne międzynarodowe, tekst jedn., Dz.U. z 2015 r., poz. 1792.
[4] Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 r. w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych (Rzym I), Dz.Urz. UE L 177 z 4.07.2008 r.
[5] M. Pazdan, Prawo prywatne międzynarodowe, Warszawa 2017.
[6] Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, tekst jedn., Dz.U. z 2017 r., poz. 683.
[7] https://www.law.ox.ac.uk/business-law-blog/blog/2016/07/smart-contracts-bridging-gap-between-expectation-and-reality.
[8] https://www.coindesk.com/understanding-dao-hack-journalists/.